Luksus Manhattanu z mrocznym tłem: znani bracia usłyszeli wyrok za handel ludźmi

Werdykt na Manhattanie w sprawie braci Alexander: uznani za winnych handlu ludźmi w celach seksualnych

W poniedziałek federalna ława przysięgłych na Manhattanie uznała trzech zamożnych braci — w tym dwóch szeroko rozpoznawalnych nowojorskich graczy na rynku nieruchomości — za winnych w procesie dotyczącym handlu ludźmi w celach seksualnych. Oskarżeni od początku postępowania nie przyznawali się do stawianych im zarzutów. fot. Pandora Pictures / / Shutterstock

Jak informował Reuters, akt oskarżenia dotyczył mechanizmu polegającego na wciąganiu kobiet i dziewcząt na ekskluzywne wydarzenia, gdzie — według prokuratury — poszkodowane były odurzane środkami psychoaktywnymi, a następnie gwałcone. 38-letni bliźniacy Oren i Alon Alexander oraz ich 39-letni brat Tal nie przyznali się do przestępstw, które — zgodnie z zarzutami — miały zostać popełnione wobec siedmiu ofiar.

W tle sprawy wskazywano także na zawodowe profile oskarżonych. Oren i Tal byli współtwórcami luksusowej agencji nieruchomości Official, natomiast Alon zajmował stanowisko dyrektora w prywatnej firmie ochroniarskiej.

Rozstrzygnięcie zapadło po sześciotygodniowym procesie. W jego toku zeznania złożyło 11 kobiet. Prokuratura przekonywała, że bracia działali według powtarzalnego, spójnego schematu: mieli występować jako zwykli uczestnicy imprez, by następnie izolować ofiary i wyrządzać im krzywdę.

Linia obrony opierała się na tezie, że relacje miały charakter dobrowolny. Obrońcy argumentowali, iż wulgarne rozmowy oskarżonych oraz zachowania, które wywoływały u kobiet złość, same w sobie nie oznaczają naruszenia prawa.

Po zakończeniu postępowania zadowolenie z decyzji ławy przysięgłych wyraził prokurator federalny Jay Clayton. – Ten werdykt nie może cofnąć skutków okrutnego znęcania się, jakiego doświadczyły liczne ofiary Alexandrów, ale niesie ze sobą przesłanie: Nowojorczycy chcą położyć kres handlowi ludźmi w celach seksualnych we wszystkich naszych społecznościach – oświadczył prokurator.

Z rozstrzygnięciem nie zgadza się obrona, która zapowiedziała złożenie apelacji. Howard Srebnick, reprezentujący Alona Alexandra, odnosząc się do postawy swojego klienta, mówił w mowie końcowej, że „powinien się wstydzić i wstydzi się tego, jak zachowywał się przez te lata. To nie czyni z tego zachowania przestępstwa”.

Bracia zostali zatrzymani w grudniu 2024 r. i od tego czasu przebywają w federalnym areszcie na Brooklynie. Tal Alexander usłyszał łącznie siedem zarzutów, natomiast jego bracia po sześć. Podsumowując: ława przysięgłych uznała oskarżonych za winnych, prokuratura oceniła wyrok jako ważny sygnał w walce z procederem, a obrona zapowiedziała odwołanie od orzeczenia.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP) ad/ piu/ Źródło: PAP

Jacek Piekart
Ekspert finansowy

keyboard_arrow_up